W obliczu rosnącej świadomości zdrowotnej i walki z nadmiernym spożyciem cukru, przemysł spożywczy intensywnie poszukuje alternatyw wspomnianego artykułu. Cukier jest coraz częściej zastępowany przez słodziki – zarówno naturalne (pochodzenia roślinnego lub występujące w naturze), jak i sztuczne (otrzymywane syntetycznie). Ich celem jest nie tylko redukcja kaloryczności produktów, ale także poprawa ich właściwości technologicznych oraz stabilności.
Aspartam i inne pierwsze zamienniki cukru
Aspartam, odkryty w 1965 roku, stał się jednym z najczęściej stosowanych słodzików końca XX wieku. Jest około 200 razy słodszy od sacharozy, a jego kaloryczność jest znikoma. Znalazł zastosowanie w napojach typu „light”, gumach do żucia, deserach instant czy produktach mlecznych. Do pierwszej generacji sztucznych słodzików zalicza się także sacharynę i cyklaminiany. Choć były przełomowe, miały ograniczenia – m.in. metaliczny posmak i mniejszą stabilność w wysokich temperaturach. Te wczesne zamienniki otworzyły jednak drogę do dalszych badań nad substancjami o lepszym profilu smakowym i szerszych możliwościach zastosowania.
Nowa generacja – w stronę bardziej uniwersalnych rozwiązań
Postęp technologiczny przyniósł słodziki nowej generacji, takie jak acesulfam K, neotam czy stewia. Charakteryzują się one:
- większą stabilnością termiczną,
- czystszym, bardziej cukrowym profilem smakowym,
- możliwością łączenia w mieszanki, co pozwala uzyskać efekt synergii i zminimalizować niepożądany posmak.
W tej grupie istotne miejsce zajmują także alkohole cukrowe (poliolowe), takie jak ksylitol, erytrytol czy sorbitol. Są one naturalnie występującymi związkami, często pozyskiwanymi z roślin, o niższej kaloryczności niż cukier i neutralnym wpływie na poziom glukozy we krwi. Dodatkowo nie powodują próchnicy, co czyni je popularnym składnikiem gum do żucia i słodyczy „bez cukru”.
Sukraloza jako przykład nowoczesnego słodzika
Czym jest sukraloza? To pochodna sacharozy, opracowana w latach 70., w której część atomów wodoru i tlenu zastąpiono atomami chloru. Dzięki temu:
- jest około 600 razy słodsza od cukru,
- praktycznie nie dostarcza kalorii,
- ma zerowy indeks glikemiczny,
- jest odporna na wysoką temperaturę i stabilna w szerokim zakresie pH.
Może być stosowana w wypiekach, napojach gazowanych, produktach mlecznych czy sosach. Sukraloza nie powoduje próchnicy, a jej smak jest bardzo zbliżony do cukru, bez charakterystycznego posmaku typowego dla wielu starszych słodzików. Według aktualnych badań i stanowisk organizacji żywieniowych, nie ma potwierdzonych negatywnych skutków zdrowotnych wynikających z jej stosowania w dopuszczonych dawkach. Jest rekomendowana m.in. osobom z cukrzycą, otyłością czy na dietach niskokalorycznych.
Ewolucja słodzików – od pierwszych syntetycznych zamienników, przez nową generację, aż po sukralozę – pokazuje, jak dynamicznie rozwija się technologia żywności. Dzisiejsze rozwiązania pozwalają producentom tworzyć produkty o obniżonej kaloryczności, zachowując przy tym smak zbliżony do cukru i spełniając oczekiwania konsumentów dbających o zdrowie. W przyszłości możemy spodziewać się jeszcze bardziej zaawansowanych słodzików, łączących naturalne pochodzenie oraz wysoką stabilność. Więcej informacji o właściwościach i zastosowaniach sukralozy znajdziesz na stronie https://foodcom.pl/products/sukraloza/.
